• Wpisów:526
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 14:09
  • Licznik odwiedzin:32 826 / 2635 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Gdybym mogła podarować Ci tylko jedną rzecz tego świata, chciałabym dać ci umiejętność patrzenia moimi oczami.. Wtedy zauważyłbyś, jak ważny dla mnie jesteś.
 

 
Gdybyś przypadkiem kiedyś pomyślał o mnie powiedz mi o tym. Nie obawiaj się, nie narobisz mi nadziei..
 

 
Obserwuję jak to, co budowałam tyle czasu z łatwością, zaledwie w kilka chwil ulatuje bezpowrotnie. Patrzę jak papieros robi się coraz krótszy, jak ogień miejsce przy miejscu wypala resztki bezsensownej miłości. Dochodzę do momentu, w którym już nic nie da się zrobić. Wyrzucam papierosa, tak jak Ty wyrzuciłeś mnie ze swojego serca. Teraz widzę jak spada w dół, aby w końcu dotknąć dna, upaść na ziemię. Leży, dalej słabo się żarzy. Nikt go nie zauważa. Koniec. Papieros się wypalił, jak Twoje uczucie do mnie..
 

 
- Kiedy Ty w końcu będziesz szczęśliwa, co ?- Gdy przestaniesz tak naprawdę znaczyć już cokolwiek dla mnie.- Kiedy to będzie ?- Pewnie nigdy..
 

 
Kiedy chcesz o czymś zapomnieć , to znaczy , że ciągle o tym myślisz..
 

 
Pozwolę Ci odejść. pozwolę. Ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. Wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. Pozwolę Ci odejść.. Pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem, że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście..
 

 
Pamiętasz jeszcze te wieczory , w których leżeliśmy oboje na podłodze wijąc się ze śmiechu ? Obok łóżka leżała zawsze pusta butelka taniego wina , z głośników leciała nasza piosenka a my potrafiliśmy tak leżeć trzymając się za ręce , gapiąc w sufit i co jakiś czas wybuchać śmiechem . Do dziś się nic nie zmieniło . Każdy wieczór jest ten sam .. Tylko , że Ciebie gdzieś wcięło , bo od pewnego czasu leżę sama na podłodze , w tle nasza melodia , pusta butelka i jeszcze Twój śmiech , którą przypomina mi martwa podświadomość..
 

 
Choć tak bardzo chcę, nie sprawię, byś chciał dzielić ze mną świat..
 

 
Dlaczego kochają nas ci, których my nie kochamy..? Dlaczego kochamy tych, którym nasza miłość nie jest potrzebna? ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Scena po scenie, nasze życie jest jak spektakl, choć nam-aktorom być to może trochę nie w smak to i tak, jak martwe kukły, bez najmniejszej woli swojej robimy często to, co niesie nam spektaklu kolej...
 

 
Opowiedziałabym Ci o nim wszystko, ale wtedy Ty także byś się w nim zakochała...
 

 
Dla Ciebie to nic nie znaczy... Ale dla mnie głupia rozmowa z Tobą jest warta wszystkiego..
 

 
- Nie patrz tak na mnie.!- Jak.?- Tak jakby między Nami mogło coś być ...
 

 
Nie patrz tak na mnie . -Nie lubisz mojego spojrzenia? -Właśnie chodzi o to, że je uwielbiam..
 

 
Lubie posiedzieć przy zgaszonym świetle, puścić sobie po cichu piosenki w wykonaniu Pezeta i patrzeć się w jedno miejsce, jeden mały punkt i wyobrażać sobie, że właśnie w tej chwili myślisz, czy to ja o Tobie myślę..
 

 
Siedziała pod salą z nosem w książce zagłębiając się w dalsze miłosne sceny. Rozmyśla jak to by cudownie było gdyby ONA stała się główną bohaterką, a jej partnerem ON. Spędzali by popołudnia razem, przy ciepłej herbatce, rozmawiając o błahych sprawach. Potem szli by na długi spacer wokół stawu. Czekali by na zachód słońca by w jego blasku on nachylał się w jej stronę, by namiętnie i z uczuciem ją pocałować. Później w Jego objęciach wracałaby do domu, a przed samymi drzwiami słyszałaby słodkie 'Dobranoc Skarbie' obdarowane nieliczoną liczbą całusów.. I wtedy zadzwonił dzwonek ogłaszający koniec przerwy..
 

 
A pamiętasz historię o chłopaku, który wręczył dziewczynie sześć róż, w tym jedną sztuczną i powiedział, że będzie ją kochał dopóki ostatnia róża nie zwiędnie ? Jego miłość była równie sztuczna jak ta róża..
 

 
Nie palę . Nałogowo żuję gumę balonową . Nie piję, ale uwielbiam colę light. Nie przeklinam, ale uwielbiam , mówić slangiem . Nie noszę szpilek,ale
kocham trampki . Nie jestem dz*wką, ale potrafię kochać .
 

 
Możesz wziąć wszystko co mam.. Możesz zniszczyć wszystko czym jestem.. Jakbym była zrobiona ze szkła.. Jakbym była zrobiona z papieru..
 

 
Paryż to miasto zakochanych.. Chyba dlatego nigdy tam nie byłam : ]








Cały dzień zjebany przez pogodę. Chujowe wakacje -.-
 

 
I obiecuję Ci, że kiedyś mnie nie poznasz. I będziesz tak cholernie o mnie zazdrosny! Będziesz żałował, że mnie tak po prostu zostawiłeś..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie warto się szykować na spotkanie z miłością, ona i tak przyjdzie, kiedy ty będziesz miała worki pod oczami po nieprzespanej nocy, zapomnisz się pomalować i uczesać, będziesz ubrana w stare trampki i wytarte na kolanach ulubione jeansy. Jednym słowem, wtedy kiedy najmniej będziesz się jej spodziewać..
 

 
Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci..